deseo

Warszawa na słodko, czyli Deseo, Odette i Lukullus

Są takie miejsca o których dużo słyszy się i czyta. Umieszczamy je w notesach inspiracji i miejsc, gdzie wczesnej, czy później marzy nam się wizyta. Dokładnie tydzień temu, wraz z koleżanką, wybrałyśmy się na, krótkie zwiedzanie tak modnych ostatnio warszawskich cukierni. Udało nam się pobłądzić w poszukiwaniu parkingu, ale kto tam by sie tym przejmował, kiedy przed nami tak inspirujący plan zwiedzania.

Jeszcze krążąc po ulicach zabytkowej Warszawy minęłyśmy szyld Deseo i juz bił od nas blask spełnienia. Nawet długi, acz uważam, iż bardzo przyjemny spacer w stronę tak upragnionego celu nie ostudził naszego zapału. Wreszcie po drugiej stronie ulicy widzimy upragniony szyld.
Otwieramy drzwi i…
…i tu ulatuje z nas cały entuzjazm. Mały lokalik, z oczywiście lada wypełniona cudami cukiernictwa, lecz chłodne minimalistyczne wnętrze lokalu i dziewięć miejsc siedzących oraz brak toalety nie pomaga nam w odzyskaniu poprzedniego entuzjazmu.

Zamawiamy nasze słodkości, po cenach dosyć wygórowanych, jak na wielkość oferowanych porcji i zaczynamy degustacje. Każdy ma swój ulubiony typ. Mamy tu różne tekstury i smaki oraz piękny artystyczny wygląd.

Podsumowując, nie wybrałabym tego miejsca na urocze spotkanie i ploteczki. Raczej zdefiniowałabym je jako punkt zakupu ciekawego asortymentu słodkości na miły wieczór do domu czy przyjaciół. Ponadto raczej na specjalną okazje uwzględniając aspekt cenowy.

DESEO Nowy Świat
ul. Nowy Świat 28
Warszawa

Dwa kroki od Deseo trafiamy do Odette, no i klops, w poniedziałki otwarte od 13. Nic nam nie straszne mały spacer, przekąska i jesteśmy gotowe na deser.

Asortyment jest równie ambitnie i pięknie wykonany jak w poprzednim miejscu, choć wzbogacony o kilka nieco bardziej klasycznych pozycji.

Minimalistyczne, pastelowe wnętrze i dostojna kamienna lada wypełniona cudami kunsztu cukierniczego zapraszają do wybierania słodkości. Nie możemy się oprzeć i wybieramy więcej niż powinniśmy. Ja od kawy trzymam sie z daleka, gdyż dla mnie brak ekspresu kolbowego w cukierni, czy jakimkolwiek lokalu oferującym kawę jest błędem nie do wybaczenia.

Przez oszkloną szybę chętnie podglądamy pracę cukierników. Zajadamy sie pysznościami, acz wciąż nie jest to typ wnętrza, gdzie czujemy się swobodnie i brak nam ciepła w tym pomieszczeniu.

Odette
Wojciecha Górskiego 6/07
Warszawa

Ruszamy na Saską Kępę do Lukullusa. Parkujemy dwa kroki od lokalu i już od pierwszego wrażenia wiemy, iż będzie to nasz absolutny typ numer jeden.

Pomimo dla mnie nieco zimnego marmuru, cieple obicia i światło czynią to miejsce niezwykle przytulnym. Nie wspominając szarlotki i ptysia, które skradły moje serce i wszystkie kubki smakowe. Polecam serdecznie!

Lukullus
Saska Kępa
Walecznych 29
03-916 Warszawa

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *